Statek pasażerski na mieliźnie

głęboka woda

Obrazy, które media transmitują z Włoch przypominają sceny z filmu katastroficznego. Gdy widzi się ogromny statek pasażerski przewrócony na bok, człowiek zastanawia się, jak mogło dojść do takiej katastrofy. Przecież wszyscy odpowiedzialni za ten statek nie ukrywają, że ten rejs był całkowicie rutynowy. W kwestii zatonięcia statku u wybrzeży Włoch wciąż jeszcze jest więcej niewiadomych niż ustalonych faktów. Komentatorzy prześcigają się w domysłach jaki diabeł podkusił kapitana statku by zejść z kursu. Przecież w przypadku takiego liniowca wyznaczanie trasy należy do kompetencji armatora, a kapitan jest jedynie czymś w rodzaju administratora statku. Niemniej jednak zdecydował się on na podpłynięcie do brzegu co zaowocowało tym, że statek osiadł na mieliźnie i zaczął tonąć. Może i dałoby się to jeszcze jakoś kapitanowi wybaczyć gdyby nie fakt, że gdy tylko zrobiło się gorąco, wsiadł do szalupy ratunkowej i uciekł ze statku pozostawiając na nim sporo zdezorientowanych (a często również uwięzionych pod pokładem) pasażerów. Być może włoska tragedia nie jest tak ogromna jak tragedia Titanica. Niemniej jednak w sto lat po tamtych wydarzeniach takie obrazy jak te z Włoch nigdy nie powinny były się pojawić w telewizji.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.

Powered by WordPress | Designed by: